Dom czy mieszkanie?

W przeciwieństwie do Stanów Zjednoczonych i Europy Zachodniej na naszym rynku nieruchomości głównym przedmiotem obrotu są mieszkania a nie domy jednorodzinne. Na taki stan rzeczy wpływa wiele czynników. Pierwszym z nich jest długi czas sprzedaży domu. Okres pomiędzy wystawieniem nieruchomości na rynek do czasu podpisania umowy dokonującej transakcji jest znaczenie dłuższy w przypadku mieszkania.

Nie wspominając już o samej budowie domu, która może trwać nawet do 2 lat. Co za tym idzie płynność w tym segmencie rynku jest dużo mniejsza. Kolejnym aspektem wpływającym na większą popularność sprzedaży i kupna mieszkań w Polsce jest brak skutecznej rządowej polityki mieszkaniowej oraz ustawa o ochronie lokatorów, która skutecznie zniechęca firmy inwestycyjne do realizowania większych projektów. Mały popyt na domy jednorodzinne generuje także bardzo zła jakość starej zabudowy jednorodzinnej, która jest mało atrakcyjna dla nowoczesnego klienta. Analizując sytuację na rynku nieruchomości innych krajów w oczy rzuca się jedna prawidłowość. Amerykanin, Francuz a nawet Niemiec mieszkający w domu jednorodzinnym jest w większości przypadków jego właścicielem. Jednak, gdy mieszka w mieszkaniu, możemy być niemal pewni tego, że je wynajmuje. Jest to skutkiem stale rosnących cen nowych mieszkań. Bardzo różnią się one od ceny domów. Dlatego zachodnio europejscy klienci nie chcą obciążać się długoterminowym kredytem hipotecznym na mieszkania w Gdańsku, które może nie zaspokoić ich oczekiwań. Jeżeli podejmą decyzję dotyczącą kredytu, raczej przeznacza go na domy jednorodzinne, ponieważ są one dla nich bardziej komfortowe.